Zjawa – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
zjawa ebook pdf

Zjawa
Max Czornyj

Wydawnictwo: Filia
ISBN: 978-83-8195-173-9
Język: Polski
Data wydania: 20 maja 2020
Rozmiar pliku: 896 KB
Zabezpieczenie: Znak Wodny 


ZJAWA – OPIS EBOOKA

Wypatrywałeś śmierci ? To ja, akurat po ciebie przyszłam.

Ponoć zdjęcia odbierają część dusz…

Eryk Deryło jest komisarzem, który zapadł w śpiączkę. W głowie komisarza pojawiają się różne sceny. Tymczasem w mieście pojawia się fala zwyrodniałych zabójstw. Do biura Tamary Haler dotarły zagadkowe zdjęcia morderstw. Wydaję się że złoczyńca, który nazywa sam siebie fotografem pogrywa sobie zarówno ze społeczeństwem jak i policją. Dlatego detektyw musi zacząć szybko działać, aby złapać seryjnego morderce. Prawdopodobnie rozwikłanie tajemniczej sprawy może znajdować się w głowię nieprzytomnego Deryły.

Flash aparatu znowu mrugnął, kolejna dusza została schwytana.

Nowy, przerażający kryminał z bezkompromisowym komisarzem z Lublina, Erykiem Deryło.

Zjawa e-book Max Czornyj do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobiEbookland.pl

Pobierz eBook

Fragment Ebooka

***
Halloween.

Święto Zmarłych.

Zaduszki.

Trzy ponure imprezy dzień po dniu. Szczerzące martwe uśmiechy dynie, fantazyjne znicze i wieńce ze sztucznych kwiatów. Stroje wróżek, potworów i kościotrupów. Komercja śmierci lub śmierć komercji. Wybór należał do każdego zainteresowanego.

Cukierek albo psikus!

Cukierek i kop w dupę.

Angelika Rylska zatrzymała się przed wystawą sklepu odzieżowego. Witryna była przyozdobiona wydrążonymi dyniami, w których paliły się świeczki na baterie. Obok, między bluzkami z najnowszej kolekcji, leżały maski przedstawiające powykrzywiane twarze.

Białe lub czarne. Jakby nie istniały żadne inne kolory.

Wszystkie przerażające. Ze śladami krwi na policzkach, strzępami włosów lub ustami zaszytymi nicią. Ziejące pustką oczodołów lub straszące oszalałymi spojrzeniami. Urocze niczym maski pośmiertne.

– Już, już jedziemy. – Rylska pochyliła się nad wózkiem, w którym leżał Antoś, jej dwumiesięczny synek. Dziecko rozbudziło się i zaczęło łkać. – Już, już, kochanie…

Zabujała wózkiem i ruszyła w stronę wyjścia z galerii. Do Halloween zostały jeszcze dwa dni, ale – o dziwo – w sklepach nie kręciło się zbyt wielu ludzi. Może dlatego, że był środek tygodnia. Rylska zdała sobie sprawę, że od lat nie zaszła do galerii handlowej poza weekendem. Macierzyństwo, choć było harówką większą niż ta na etacie, miało pozytywne strony.

– Boże – Angelika westchnęła, widząc pracownicę wnoszącą do jednego ze sklepów sztuczną choinkę. Drzewko było nieubrane, lecz mieniło się brokatem.

Ledwie uwiną się ze zniczami, zacznie się Boże Narodzenie. Potem Nowy Rok, walentynki, chwila postnego udręczenia i Wielkanoc. Oto rytm życia komercji.

– Proszę uważać!

Drgnęła, gdy ktoś zaklął tuż obok niej. Wpatrzona w witryny, o mały włos nie staranowała wózkiem kilka idących z naprzeciwka osób. Uśmiechnęła się przepraszająco.

– Auć!

Jakiś szczyl zdzielił ją z bara tak, że się prawie przewróciła.

– Ej!

Obróciła się za nim, lecz całe towarzystwo miało ją gdzieś. Nie usłyszała nawet krótkiego „przepraszam”. To ona była winna.

Author : Admin-Heoth

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.