Wredny Szef – eBook (PDF,EPUB,MOBI)

 
wredny szef ebook do pobrania

Wredny Szef
Katarzyna Rzepecka

Wydawnictwo: NieZwykłe
ISBN: 978-83-8178-498-6
Język: Polski
Data wydania: 23 listopada 2020
Rozmiar pliku: 2,1 MB
Zabezpieczenie: Znak Wodny


Wredny Szef – OPIS EBOOKA

Najnowsza książka autorstwa Katarzyny Rzepeckiej, która swoją debiutancką historię wydała pod pseudonimem Katarzyna Kubera.

Karolina Kot naprawdę bardzo potrzebuję zmiany pracy. Nareszcie otrzymuję stanowisko opiekuna klienta w polskim oddziale niemieckiej firmy reklamowej. Światełko w tunelu zanika, gdy dowiaduję się, że jej nowym szefem jest Martin Fils. Mężczyzna z którym zdarzyło się jej spędzić jedną niezobowiązującą noc. Podczas gdy Martin rozpoznał Karolinę od razu daję jej do zrozumienia, że czuję do niej niechęć taką samą jak ona do niego. Dodatkowo informuję ją, że ta jedna wspólna noc nic nie znaczyła i jeśli komuś o tym powie od razu pożegna się z pracą. Co więcej wymyślił sobie, że dziewczyna sobie dokładnie wszystko zaplanowała. Właśnie w ten sposób Karolina dostała stanowisko wraz z wyjątkowo wrednym szefem, aczkolwiek niesamowicie przystojnym. Dodatkowo do zespołu dołączył był narzeczony Karoliny, który ma w planach ją odzyskać.

Wredny Szef ebook Katarzyny Rzepeckiej do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobi) Ebookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

Styczeń 2020 roku

Warszawa

Stoję przy barze w zatłoczonym klubie i czuję się tutaj nie na miejscu. Jakbym wyskoczyła z ciała i oglądała wszystko z innej perspektywy. Mam wrażenie, że lewituję, obserwując z góry własną sylwetkę. Wszystko dzieje się jakby obok mnie.

I mam wrażenie, że to nie jestem ja.

Z zewnątrz zupełnie inna niż w środku.

Ubrana w czarną sukienkę, która wygląda jak przydługa marynarka lub za krótka kiecka w dekoltem w szpic, czuję się odważnie, choć w obecnej sytuacji mojego życia niestety nie jest to strój, który chciałabym nosić. Najchętniej założyłabym bawełniane legginsy i szarą koszulkę, a potem zaszyła się głęboko pod kocem. I rozpaczała.

Ale nie mogę dać się zniszczyć.

Nie mogę sobie pozwolić na łzy.

Muszę żyć, nawet jeżeli oznacza to naukę codzienności od nowa oraz walkę z własnym samopoczuciem.

Wzdycham i przymykam oczy, czując jak dudniące basy rozchodzą się po całym moim ciele, a następnie wpatruję się uparcie w szklankę z zimnym drinkiem, jakby jej zawartość mogła uleczyć wszystkie moje rany.

Od kilku tygodni bezowocnie szukam pracy, nowej pracy. Muszę uciec jak najdalej od ludzi, którzy źle wpływają na moją już i tak zszarganą psychikę. Muszę zbiec z miejsca, w którym szepcze się o mnie po cichu, że dałam sobie przyprawić rogi jak idiotka, i to pod własnym nosem. Wszyscy byli tam świadkami, jak mój facet zdradzał mnie z księgową.

Facet, z którym planowałam po pięciu latach poważnego związku kościelny ślub w białej sukni z trenem i jeszcze dłuższym welonem.

Facet, który był dla mnie całym światem.

Facet, którego, tak się składa, nadal niestety kocham.

– Pijesz, żeby zapomnieć? – zagaduje do mnie mężczyzna, który siedzi na hokerze obok, czym wyrywa mnie z otępienia i przywraca na ziemię. W tym samym momencie dociera do mnie gwar i odgłos tłuczonego gdzieś w oddali szkła, a zapach piwa i mieszanka przeróżnych perfum uderza w moje nozdrza.

Przyszłam tutaj, bo namówiła mnie koleżanka. Powiedziałam, że muszę się wyrwać, by zapomnieć i się zrelaksować. Że powinnam nawet przelecieć jakiegoś mężczyznę, by poczuć się lepiej. Obecnie jednak to ja stoję sama przy barze i się upijam, a ona się świetnie bawi na parkiecie. Ja nie potrafię odnaleźć w sobie tej iskry. I nie mam też ochoty rozmawiać z jakimś obcym mężczyzną.

– Można tak powiedzieć – odpowiadam jednak grzecznie nieznajomemu, ale wciąż wpatruję się w szklankę. Chciałabym, żeby po prostu dał mi spokój.

Facet nie mówi nic więcej, ale bardzo wyraźnie czuję jego palący wzrok na mojej twarzy. Policzek robi mi się dziwnie gorący pod jego spojrzeniem, co sprawia, że w końcu zerkam na niego zaciekawiona.

Przygląda mi się spod długich rzęs z wyraźnym zainteresowaniem. Jego ciemnoniebieskie oczy są przymrużone, a na wargach maluje się tajemniczy uśmiech, jakby próbował mnie rozgryźć. Delikatny zarost zdobi jego szczękę, nadając mu zadziorności.

Przyglądamy się sobie przez chwilę oceniająco.

To ten sam typ urody co Julian. Nieznajomy jest wysoki na ponad sto dziewięćdziesiąt centymetrów i szeroki w ramionach oraz wąski w talii. Ma pociągające i dwuznaczne spojrzenie, dołeczek w policzku, piękne usta i prosty nos, a przy tym jest elegancki.

Jednym słowem – przystojny.

Bardzo przystojny.

Zobacz także inne ebooki z tej kategorii:

Pięćdziesiąt twarzy Greya E L James
365dni Blanka Lipińska
Dotyk Anioła Katarzyna Mak

Author : Admin-Heoth

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.