Quo Vadis – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
quo vadis ebook pdf

Quo Vadis
Henryk Sienkiewicz

Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 978-83-11-15954-9
Język: Polski
Data wydania: 20 kwietnia 2020
Rozmiar pliku: 1,5 MB
Zabezpieczenie: Znak Wodny


QUO VADIS – OPIS EBOOKA

Powieść polskiego pisarza Henryka Sienkiewicza to jedna z najpopularniejszych książek historycznych końca XIX wieku stojąca na równo z “Krzyżacy”. Wydanie tej książki sprawiła, iż polski pisarz otrzymał pierwszą w historii Polski literacką nagrodę Nobla, a także rozgłos na skale świata. Wątek został osadzony w czasach silnie rozwijającego się imperium rzymskiego oraz początku chrześcijaństwa. W samej książce nie zabrakło również fabuły miłosnej a w związku z tym coraz to nowych przeszkód przed parą kochanków. Powstało również wiele ekranizacji opartych o historię niesamowitego romansu.

Patrycjusz rzymski, który nazywa się Marek Winicjusz poznał Ligię, kobietę, która wychowała się w domu Plaucjuszów. Marek pragnie, aby dziewczyna została jego kochanką, natomiast ta odrzuca jego propozycje. Winicjusz nie może się z tym pogodzić i podejmuje próbę porwania Ligi z domu dla ubogich chrześcijan. W momencie kiedy został ranny, chrześcijanie opiekują się dziewczyną, natomiast ona zaczyna pomagać również mu. To właśnie była wielka nauka dla poganina. Niestety skomplikowane relacje chrześcijan i pogańskich zaostrzają decyzję Nerona.

Quo Vadis e-book Henryka Sienkiewicza do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobiEbookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

Rozdział pierwszy

Petroniusz obudził się zaledwie koło południa i, jak zwykle, zmęczony bardzo. Poprzedniego dnia był na uczcie u Nerona, która przeciągnęła się do późna w noc. Od pewnego czasu zdrowie jego zaczęło się psuć. Sam mówił, że rankami budzi się jakby zdrętwiały i bez możności zebrania myśli. Ale poranna kąpiel i staranne wygniatanie ciała przez wprawionych do tego niewolników przyśpieszało stopniowo obieg jego leniwej krwi, rozbudzało go, cuciło, wracało mu siły, tak że z elaeothesium, to jest z ostatniego kąpielowego przedziału, wychodził jeszcze jakby wskrzeszony, z oczami błyszczącymi dowcipem i wesołością, odmłodzon, pełen życia, wykwintny, tak niedościgniony, że sam Otho nie mógł się z nim porównać, i prawdziwy, jak go nazywano: arbiter elegantiarum*.

W łaźniach publicznych bywał rzadko: chyba że zdarzył się jakiś budzący podziw retor, o którym mówiono w mieście, lub gdy w efebiach odbywały się wyjątkowo zajmujące zapasy. Zresztą miał w swej insuli własne kąpiele, które słynny wspólnik Sewerusa, Celer, rozszerzył mu, przebudował i urządził z tak nadzwyczajnym smakiem, iż sam Nero przyznawał im wyższość nad cezariańskimi, chociaż cezariańskie były obszerniejsze i urządzone z nierównie większym przepychem.

Po owej więc uczcie, na której, znudziwszy się błaznowaniem Watyniusza, brał wraz z Neronem, Lukanem i Senecjonem udział w diatrybie: czy kobieta ma duszę – wstawszy późno, zażywał, jak zwykle, kąpieli. Dwaj ogromni balneatorzy złożyli go właśnie na cyprysowej mensie, pokrytej śnieżnym egipskim byssem, i dłońmi, maczanymi w wonnej oliwie, poczęli nacierać jego kształtne ciało – on zaś z zamkniętymi oczyma czekał, aż ciepło laconicum i ciepło ich rąk przejdzie w niego i usunie zeń znużenie.

Lecz po pewnym czasie przemówił – i, otworzywszy oczy, jął rozpytywać o pogodę, a następnie o gemmy, które jubiler Idomen obiecał mu przysłać na dzień dzisiejszy do obejrzenia… Pokazało się, że pogoda jest piękna, połączona z lekkim powiewem od Gór Albańskich, i że gemmy nie przyszły. Petroniusz znów przymknął oczy i wydał rozkaz, by przeniesiono go do tepidarium, gdy wtem spoza kotary wychylił się nomenclator, oznajmiając, że młody Markus Winicjusz, przybyły świeżo z Azji Mniejszej, przyszedł go odwiedzić.

Petroniusz kazał wpuścić gościa do tepidarium, dokąd i sam się przeniósł. Winicjusz był synem jego starszej siostry, która przed laty wyszła za Marka Winicjusza, męża konsularnego z czasów Tyberiuszowych. Młody służył obecnie pod Korbulonem przeciw Partom i po ukończonej wojnie wracał do miasta. Petroniusz miał dla niego pewną słabość, graniczącą z przywiązaniem, albowiem Markus był pięknym i atletycznym młodzieńcem, a zarazem umiał zachowywać pewną estetyczną miarę w zepsuciu, co Petroniusz cenił nad wszystko.

Author : Admin-Heoth

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.