Pięćdziesiąt twarzy Greya – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 

Pięćdziesiąt twarzy Greya
E L James

Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumacz: Monika Wiśniewska
ISBN: 978-83-7508-597-6
Język: Polski
Data wydania: 5 września 2012
Rozmiar pliku: 1 MB
Zabezpieczenie: Znak Wodny


PIĘĆDZIESIĄT TWARZY GREYA – OPIS EBOOKA

Książka E.L.James jest pierwszą częścią z bestsellerowej serii, która osiągnęła rekord sprzedaży w pierwszych trzech tygodniach od premiery. Z pewnością warto też zwrócić uwagę na kolejne dwa tomy: Ciemniejsza strona Greya oraz Nowe oblicze Greya

Młodziutka i urocza Anastasia Steele jest studentką literatury, niespodziewanie musiała zastąpić swoją koleżankę aby zrealizować wywiad dla gazety studenckiej. Gościem tego wywiadu będzie jeden z rekinów biznesu, atrakcyjny i bogaty Christian Grey. Dlatego dziewczyna od samego początku jest zawstydzona i jednocześnie onieśmielona. Podczas rozmowy w powietrzu unosi się ekscytująca atmosfera, czego Ana nie potrafi scharakteryzować, być może nawet tylko jej się to wydaję. W wyniku tego, studentka kończy wywiad z wielkim wytchnieniem, a następnie planuje zapomnieć o intrygującym mężczyźnie.

Plan Anastasii się nie udaję. Ponieważ następnego ranka sam pan Grey pojawia się w sklepie, w którym dziewczyna dorywczo dorabia. Czy to przypadek? Na dodatek proponuje on jej kolejne spotkanie.

I własnie od tego momentu kończy się zwykła miłosna historia. Ze względu na to, iż młoda, mało doświadczona reporterka nie wie jeszcze, że Christian ma niekontrolowaną rządzę utrzymywania kontroli nad wszystkim. Do tego pożąda jej na jego własnych niecodziennych warunkach. Czy Anastassia zgodzi się na podpisanie warunków umowy, których porostu się obawia ? Co wydarzyło się w życiu Christiana?

Pięćdziesiąt Twarzy Greya e-book E L James do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobiEbookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

ROZDZIAŁ PIERWSZY

Patrzę w lustro i krzywię się. Do diaska z tymi włosami, zupełnie się nie chcą układać. I do diaska z Katherine Kavanagh, która się rozchorowała i każe mi teraz przez to przechodzić. „Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami. Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami”. Recytując to niczym mantrę, jeszcze raz próbuję podporządkować je szczotce. Wzdycham z irytacją i przyglądam się bladej szatynce z niebieskimi oczami, zbyt dużymi w stosunku do całej twarzy. Szatynka odpowiada mi gniewnym spojrzeniem. Poddaję się. Mogę jedynie związać niesforne włosy w koński ogon i mieć nadzieję, że jakoś się będę prezentować.

Kate to moja współlokatorka i akurat dzisiaj musiała dopaść ją grypa, jakby nie mogła w jakikolwiek inny dzień. Dlatego też nie jest w stanie przeprowadzić od dawna zaplanowanego wywiadu dla gazety studenckiej z jakimś megapotężnym potentatem przemysłowym, o którym nigdy nie słyszałam. Zgodziłam się więc zrobić to za nią. Muszę zakuwać do egzaminów końcowych, dokończyć pracę pisemną, no a po południu powinnam pojawić się w pracy, ale nie – dzisiaj pokonam dwieście sześćdziesiąt kilometrów do centrum Seattle, aby się spotkać z tym tajemniczym prezesem Grey Enterprises Holdings Inc. Czas owego wybitnego przedsiębiorcy i głównego dobroczyńcy naszej uczelni jest niezwykle cenny – znacznie cenniejszy niż mój – niemniej jednak zgodził się udzielić Kate wywiadu. Nie lada osiągnięcie, tak twierdzi moja współlokatorka. Te jej przeklęte zajęcia dodatkowe.

Kate siedzi skulona na kanapie w salonie.

– Ana, tak mi przykro. Dziewięć miesięcy zabiegałam o ten wywiad. Sześć kolejnych potrwa ustalanie nowego terminu, a do tego czasu obie zdążymy skończyć studia. Jako redaktor naczelna nie mogę tego skopać. Proszę – chrypi błagalnie. Jak ona to robi? Nawet chora ślicznie wygląda: jasnorude włosy są nienaganne, a zielone oczy błyszczące, choć nieco zaczerwienione i załzawione. Ignoruję przypływ niepożądanego współczucia.

– Oczywiście, że pojadę, Kate. A ty wracaj do łóżka. Przynieść ci nyquil albo tylenol?

– Nyquil. Tu masz pytania i dyktafon. Wystarczy, że wciśniesz przycisk nagrywania, o tutaj. Rób notatki, ja wszystko spiszę.

– Kompletnie nic o nim nie wiem – burczę, bez powodzenia próbując stłumić rosnącą panikę.

– Pytania cię poprowadzą. Jedź już. To długa trasa. Nie chcę, żebyś się spóźniła.

– No dobra, jadę. Kładź się do łóżka. Ugotowałam zupę, później ją sobie odgrzej. – Patrzę na nią z czułością. Robię to, Kate, tylko dla ciebie.

– Dobrze. Powodzenia. I dziękuję ci. Jak zawsze ratujesz mi życie.

Author : Admin-Heoth

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.