Osiedle RZNiW – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
Osiedle RZNiW PDF

Osiedle RZNiW
Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona
ISBN: 978-83-6655-380-4
Język: Polski
Data wydania: 15 lipca 2020
Rozmiar pliku: 774 KB
Zabezpieczenie: Znak Wodny

OSIEDLE RZNIW – OPIS EBOOKA

Lata dwutysięczne. Szare blokowisko żyjące w rytmie rapu, nietolerujące obcych oraz niepotrzebnych zmian. Na dwunastym piętrze, gdzie oddycha się dymem skrętów mieszka Deso. Chłopak wychowuje się bez rodziców, a na co dzień musi walczyć z życiem w niedostatku.

Historia zaczyna się od wiadomości SMS, którą otrzymuje wieczorem z nieznanego mu numeru. Nadawca napisał „Boję się. Chyba ktoś za mną idzie.”. Zdenerwowany Deso szybko oddzwania, jednak w słuchawce słychać tylko zniekształcony dźwięk oraz trzaski. Kilka dni później nastolatek widzi przed szkołą policję. Dowiaduje się, że zaginęła dziewczyna, która uczęszczała z nim do jednej klasy. Chłopak nie rozumie, dlaczego Iza próbowała skontaktować się właśnie z nim i nie daje mu to spokoju. Nie wierzy w zbieg okoliczności i zdaje sobie sprawę, że dziewczyna może być w niebezpieczeństwie, a on sam będzie jednym z podejrzanych. Nastolatek postanawia szukać Mikulskiej, wraz z jej przyjaciółką Żabą. Niestety nie wiedzą jeszcze, w jakie kłopoty się wpakowali, oraz jak okrutna jest rzeczywistość.

Osiedle RZNiW e-book Remigiusz Mróz do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobi) Ebookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

1
Nigdy nie zapomnę tego momentu w przededniu lata, kiedy na osiedlu RZNiW kwitły wszystkie drzewa, żar zaczynał leniwie lać się z nieba, a ja niewiele wcześniej zajebałem człowieka. 

A przynajmniej nigdy nie powinienem zapomnieć. Prawda jest taka, że wyrzuty sumienia były jak daw-ne dziewczyny obiecujące, że wpadną na wesele — nigdy się nie zjawiły. Nie żałowałem tego, co zrobiłem. Nie poświęcałbym temu nawet krótkiej rozkminy, gdy-by nie to, że organy ścigania nie pozostawiły mi wyboru. Psiarnia mnie zatrzymała, a niedługo potem postawiono mi zarzuty. 

Ostatecznie trafiłem tu, gdzie teraz jestem — na ławę oskarżonych w sądzie okręgowym. Odpowiadam za zbrodnię z artykułu sto czterdziestego ósmego Kodek-su karnego. Paragraf drugi, punkt drugi — zabójstwo w związku z rozbojem. Niedawno stuknęło mi siedem-naście wiosen, ale to nie ma znaczenia, bo prawo karne traktuje mnie jak dorosłego. A więc za to, co zrobiłem, dowalą mi minimum dwanaście lat. Maksymalnie do-żywocie.

Author : Admin-Marenor

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Wydział Filozofii i Socjologii