Niebezpieczna gra – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
niebezpieczna gra pdf do pobrania

Niebezpieczna gra
Emilia Wituszyńska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ISBN: 978-83-66338-25-8
Język: Polski
Data wydania: 15 maja 2019
Rozmiar pliku: 824 KB
Zabezpieczenie: Znak Wodny


NIEBEZPIECZNA GRA – OPIS EBOOKA

Książka Emili Wituszyńskiej to silne połączenie mocnego pitbulla a także pikantnych kryminałów Pauliny Świst.

Dwie najważniejsze zasady: nie zakochać się oraz przetrwać

Jedna z najlepszych policjantek z wydziału kryminalnego Weronika Kardasz straciła swojego ukochanego partnera w jednej tragicznej akcji. Funkcjonariuszka nie potrafi pozbyć się poczucia winy. Kiedy w końcu przychodzi szef wydziału i daje jej zadanie dużej wagi – ochrona świadka morderstwa. A świadkiem tym jest niesamowicie urokliwy , ogromnie arogancki i wielce znany aktor Przemysław Rej. Celebryta po niesamowitej imprezie, na której stracił umiar nie jest w stanie sobie przypomnieć zdarzeń z poprzedniej nocy. W celu uniknięcia podejrzeń wśród fotografów a także otoczenia gwiazdy, Weronika musi wcielić się w rolę jego dziewczyny. Mimo wielkiej niechęci ostatecznie robi to.

Sprawa, która wyglądała na bardzo łatwą zaczęła się komplikować, gdy funkcjonariuszka zrozumiała, że Przemek nie mówi całej prawdy. Oboje zamieszali się w nadzwyczaj ryzykowną rozgrywkę, której stawką jest nie tylko życie.

Zobacz także dwie kolejne części z tej serii: Układ Idealny oraz Ryzykowny Wybór

Niebezpieczna gra e-book Emilia Wituszyńska do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobiEbookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

Maj 2016 roku

Wszystko było wyłożone jak na tacy. To miało być rutynowe zatrzymanie. Czterech funkcjonariuszy powoli skradało się pod oknami grupy przestępczej, która handlowała ludźmi, przerzucając ich ze Wschodu na Zachód. Było to prawdziwe utrapienie dla polskich funkcjonariuszy, ponieważ Polska była krajem tranzytowym, a takie sprawy w toku policja liczyła w setkach. Tego dnia całą akcją dowodziła komisarz Weronika Kardasz, pseudonim Wera, wraz ze swoim partnerem Michałem Ochódzkim. Mieli sprawdzone doniesienia od jej informatora, że w tym właśnie opuszczonym budynku w podwarszawskich Łomiankach przebywali wszyscy sprawcy przestępstwa razem z porwanymi kobietami, których tranzyt miał zostać skierowany do Austrii.

Był maj, a słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Cała czwórka przykucnęła pod otwartym oknem. Weronika podniosła się ostrożnie i powoli zajrzała do wnętrza budynku. W małym pomieszczeniu paliło się światło, ale w środku nie było nikogo.

– Jest za cicho – powiedział do niej szeptem Michał. Spojrzała na niego z niepewnością. Jako funkcjonariusz policji nie powinna okazywać strachu, jednakże z Michałem pracowała od dawna, praktycznie od początku swojej służby w policji. Wspólnie pięli się po kolejnych szczeblach kariery, byli niemal nierozłączni. Na komendzie często się z nich śmiali, że są jak bliźniaki jednojajowe. Zanim jedno pomyślało, drugie już to robiło. Rozumieli się bez słów.

– Informacje były sprawdzone. – Uniosła lekko brew, by odczytać myśli przyjaciela.

– Wera, znasz zasady. Nigdy nie powinniśmy w stu procentach ufać naszym wtyczkom – odezwał się podkomisarz Karol Zabłocki.

– Wiem o tym, ale współpracujemy z nim od lat i jego informacje zawsze były sprawdzone.

– Wera, decyzja należy do ciebie, to tobie komendant przydzielił dowodzenie tą akcją. – Jej jasnowłosy przyjaciel się uśmiechnął.

– Wchodzimy! – Skinęła głową i wszyscy jednomyślnie wykonali jej komendę.

Chyląc plecy, skradali się do wejścia. Ich frontową formacją byli ona i on. Weronika nigdy by nie dopuściła, by wejściem na squat mieli zająć się młodsi policjanci. Widziała na ich twarzach lęk, chociaż dumnie wypinali piersi z nałożonymi na nie kevlarami mającymi im w razie czego uratować życie. Waga tego cholerstwa na początku przytłaczała, ale po tylu latach dziewczyna nie odczuwała jego ciężaru.

Weronika poszła do szkoły policyjnej tuż po maturze. Pochodziła z małego miasteczka, gdzie nie miała szans na dobrą pracę, więc opuściła rodzinne strony i przeprowadziła się do stolicy. Wcześniej jednak odbyła półroczne szkolenie w Szkole Oficerskiej w Słupsku, a swój pierwszy przydział jako funkcjonariusz dostała w Piasecznie – to właśnie tam ustanowili ją z Michałem partnerami, i tak zostało do dziś.

Wera omiotła wzrokiem swoich towarzyszy. Wedle jej informatora w środku powinno być trzech mężczyzn. Każdy z nich miał broń krótką, ale nie byli wyćwiczeni w strzelaniu do ruchomego celu. Tacy ludzie jak ci, których mieli zaraz zatrzymać, byli zabójcami słabych, ale w walce z silniejszymi padali jak muchy.

Author : Admin-Heoth

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.