Kwestia ceny – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
Kwestia Ceny kindle

Kwestia ceny
Zygmunt Miłoszewski

Wydawnictwo: WAB
ISBN: 978-83-280-8369-1
Język: Polski
Data wydania: 17 czerwca 2020
Rozmiar pliku: 2,7 MB
Zabezpieczenie: Znak Wodny

KWESTIA CENY – OPIS EBOOKA

XX wiek. Benedykt Czerski uświadomił sobie, że jego życie właśnie się kończy. Wiele nieparlamentarnych słów kieruje w stronę decyzji rządzących, którzy aby wesprzeć gospodarkę wysłali go na Daleki Wschód w strategiczne sektory, a teraz karzą mu wracać do Polski. Czerski wraca do kraju jako wielki uczony, eksplorator dalekich plemion Syberii. Jego paranoją było ukrywanie antyków tajemniczego ludu Ajnów, które badał przez wiele lat.  

XXI wiek. Bogdan Smuga, nietuzinkowy naukowiec, filozof próbuje udowodnić swoją tezę, że wśród kolekcji Czerskiego znajdzie prawdziwy skarb, mogący zmienić dzieje świata. Niestety jego trud nie przynosi satysfakcjonujących wyników i podejmuje stanowczy czyn, który okazał się nie tym, jak zdawało się na samym początku.

Historyczka Zofia Lorentz, poszukiwaczka zaginionych arcydzieł, próbuje wygrać z zanikiem pamięci swojego ukochanego i razem ze Smugą stara się odnaleźć materiały Czerskiego. Tak właśnie rozpoczyna się przygoda, która pokieruje tytułowych bohaterów w wiele zakątków świata od Paryża po rosyjską Wyspę Przeklętą, aż po statek-widmo i przesądzi o dalszych losach cywilizacji.

Kwestia ceny e-book Zygmunt Miłoszewski do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobi) Ebookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

1

Miał szczerze dość rozmów o Polsce i ocierania się o śmierć, a ostatnimi laty chyba niczym innym się nie zajmował. Teraz akurat nie musiał z nikim dywagować o ojczyźnie, z czego prosty wniosek, że – po raz kolejny – umierał. Tym razem ostatecznie. I czuł się z tym źle.
Huknęło.

Takiego dźwięku nie może wydać woda. W żadnym wypadku. Woda to aksamitna ciecz przeciekająca pieszczotliwie między palcami, spływająca z pluskiem z misy fontanny w Ogrodzie Saskim, szemrząca w czasie przyboju między kamieniami na sachalińskich plażach. Tymczasem ten huk przywodził na myśl rozpędzoną lokomotywę, która uderza z impetem w kamienny mur. Wibracje ogłuszyły go i mało nie pozbawiły przytomności, kadłub parowca zadygotał od ciosu fali, zazgrzytał i nie tyle pochylił się, co runął w dolinę między grzywaczami. Benedykt, zaklinowany stopami o wręg kadłuba, a plecami o skrzynię ze swoim dobytkiem, poczuł, że leci do tyłu, statek położył się na burcie, w niewielkim bulaju mignęło szare, nieprzyjazne niebo.

Polska nie chce, żebym do niej wracał, przemknęło mu przez głowę. Głupia myśl. Polski przecież nie ma. A nawet gdyby istniała, to wciąż stanowiłaby jedynie wyobrażony, umowny byt, żyjący tylko dzięki wierze swoich obywateli. Wsparta urzędnikami, pieczątkami i przepisami nie stałaby się – podobnie jak żadne inne państwo – niczym więcej niż wspólnym wyobrażeniem. Marą, złym duchem, strzygą o mocy pozbawiania człowieka szczęścia, wolności i życia. Pierwszego i drugiego pozbawiła go wiele dekad temu, trzecie najwyraźniej zabiera mu teraz.

Author : Admin-Marenor

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Wydział Filozofii i Socjologii