Kosogłos – eBook (PDF, EPUB, MOBI)

 
Kosogłos Ebook

Kosogłos
Suzanne Collins

Wydawnictwo: Media Rodzina
ISBN: 978-83-7278-658-6
Język: Polski
Data wydania: 10 listopada 2010
Rozmiar pliku: 1,6 MB
Zabezpieczenie: Znak Wodny

KOSOGŁOS – OPIS EBOOKA

Ostatni tom trylogii Igrzyska śmierci, W pierścieniu Ognia. Nadchodzi dzień, w którym dojdzie do ostatecznej walki między Kapitolem, a siłami zjednoczonych dystryktów. Prawda jest okrutna i przyjdzie z znienacka.

Katniss Everdeen waleczna młoda dziewczyna, która nigdy się nie poddaje. Jako jedna z nielicznych przeciwstawiła się okrutnej władzy Kapitolu, w odwecie jej dom został zniszczony. Aktualnie mieszka wraz z siostrą i matką w trzynastce, ukrytym w podziemiach dystrykcie, który według wielu nigdy nie istniał.

Okazuje się, że 13 to wielki bunkier, w którym opozycja przygotowuje się do ostatecznej rozprawy z reżimem rządzących. Katniss niechętnie po trudnych przeżyciach na arenie głodowych igrzysk, gdzie została poddana wielu próbom i jest wyczerpana psychicznie zostaje Kosogłosem czyli symbolem walki z zwyrodniałymi zasadami jakie nakłada na nich władza Kapitolu. Zadanie jakie jej powierzono nie jest łatwe, z jednej strony żołnierze Snowa, którzy wystawiają za nią list gończy, z drugiej strony szantaż emocjonalny i manipulacja Peeta Mellark. Przed Everdeen ciężkie chwile, trudne decyzje i wojna gdzie nie ma miejsca na miłość i współczucie.

Kosogłos e-book Suzanne Collins do pobrania w formie elektronicznej książki (pdf, epub, mobi) Ebookland.pl

Pobierz eBook

FRAGMENT EBOOKA

CZĘŚĆ I
POPIOŁY
 
Wpatruję się w swoje wytarte skórzane buty, na których osiadła cienka warstwa popiołu. Tutaj kiedyś stało łóżko, które dzieliłam z moją siostrą Prim, a tam dalej był kuchenny stół. Cegły ze zwalonego komina leżą na osmalonej stercie i stanowią dla mnie punkt odniesienia, gdy rozglądam się po domu. Niby jak inaczej miałabym się połapać w tym morzu szarości?
 
Po Dwunastym Dystrykcie nie pozostało niemal nic. Miesiąc temu bomby zapalające Kapitolu zmiotły z powierzchni ziemi ubogie górnicze domy w Złożysku, sklepy w mieście, nawet Pałac Sprawiedliwości. Tylko Wioska Zwycięzców nie poszła z dymem, właściwie nie do końca rozumiem, dlaczego. Może chodzi o to, żeby mieć gdzie ulokować ludzi zmuszonych do przybycia tu na polecenie Kapitolu? Na przykład jakiegoś dziennikarza albo komitet wydelegowany do oceny stanu kopalni węgla, ewentualnie oddział Strażników Pokoju tropiący powracających uchodźców.
 
Tyle tylko, że poza mną nie wraca w to miejsce nikt, a i ja tu wpadłam na chwilę. Władze Trzynastego Dystryktu sprzeciwiały się moim odwiedzinom. Twierdziły, że to kosztowne i pozbawione sensu przedsięwzięcie, skoro gdzieś nade mną musi krążyć co najmniej tuzin niewidocznych poduszkowców, a do tego wywiadowcy nie mają tu szans na skuteczne działanie. Ja jednak uparłam się, żeby zobaczyć Dwunastkę na własne oczy, i tylko pod tym warunkiem zgodziłam się współpracować przy realizacji ich planów.
 
Plutarch Heavensbee, Główny Organizator Igrzysk i przywódca rebeliantów w Kapitolu, w końcu wzniósł ręce ku niebu.
 
– Niech leci – zadecydował. – Lepiej stracić dzień niż jeszcze jeden miesiąc. Może krótka wycieczka po Dwunastce jest tym, czego jej potrzeba, aby mogła się przekonać, że stoimy po tej samej stronie barykady.
 
Ta sama strona barykady. Czuję przenikliwe ukłucie bólu w lewej skroni i przyciskam dłoń do głowy. Właśnie w to miejsce Johanna Mason grzmotnęła mnie zwojem drutu. Mieszają mi się wspomnienia, kiedy usiłuję oddzielić prawdę od fałszu. Jaki ciąg zdarzeń sprawił, że stoję teraz wśród ruin rodzinnego dystryktu? Trudno powiedzieć, bo objawy wstrząsu pourazowego jeszcze nie całkiem minęły i myśli nadal mi się plączą, w dodatku przyjmuję lekarstwa na osłabienie bólu i na uspokojenie, od których czasami mam zwidy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Wcale nie jestem przekonana, że dostałam urojeń tamtej nocy w szpitalu, kiedy podłoga w moim pokoju przybrała postać dywanu z wijących się węży.
 
Jeden z lekarzy podsunął mi pewną technikę do wykorzystania w takich sytuacjach – zaczynam myśleć o najprostszej rzeczy, która na pewno jest prawdziwa, a potem stopniowo zastanawiam się nad coraz bardziej skomplikowanymi. Fakt po fakcie, kolejno odtwarzam w pamięci całą historię...
 
Nazywam się Katniss Everdeen. Mam siedemnaście lat. Pochodzę z Dwunastego Dystryktu. Uczestniczyłam w Głodowych Igrzyskach. Uciekłam. Kapitol mnie nienawidzi. Peeta trafił do niewoli. Uważa się go za zmarłego. To prawie pewne. Byłoby najlepiej, gdyby zginął...
 
– Katniss, mam do ciebie zejść? – W słuchawkach rozlega się głos mojego najlepszego przyjaciela, Gale’a.
 
Rebelianci uparli się, żebym zabrała radiotelefon. Gale siedzi teraz na pokładzie poduszkowca i uważnie mnie obserwuje, gotów natychmiast ruszyć na pomoc, jeżeli cokolwiek pójdzie nie tak. Uświadamiam sobie, że przykucnęłam z łokciami opartymi na udach i dłońmi obejmującymi głowę. Z pewnością wyglądam tak, jakbym znalazła się na skraju załamania nerwowego. Niedobrze. Nie powinnam sprawiać takiego wrażenia, kiedy zaczynają mnie odzwyczajać od lekarstw.
 
Prostuję się i macham ręką, żeby go uspokoić.
 
– Nie trzeba, wszystko w porządku – zapewniam.
 
Na dowód tego oddalam się od szczątków starego domu i kieruję do miasta. Gale chciał zejść ze mną, lecz wolałam zrezygnować z jego towarzystwa, a on nie nalegał. Rozumie, że dzisiaj pragnę być sama, nawet bez niego. Niektóre drogi trzeba pokonywać samotnie.

Author : Admin-Marenor

Redaktor portalu eBookland.pl. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Wydział Filozofii i Socjologii